Siatkarskie święto w hali Azoty. Emocje do ostatniej piłki i kibice z całej Europy.
Świąteczny mecz ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z Bogdanka LUK Lublin był dokładnie tym, czego oczekiwali kibice – sportowym rollercoasterem, pełnym zwrotów akcji, walki do ostatnich piłek i ogromnych emocji na trybunach. Choć spotkanie zakończyło się porażką ZAKSY 2:3, atmosfera w Hali Widowiskowo-Sportowej AZOTY im. Kazimierza Pietrzyka długo jeszcze zostanie w pamięci.



Na trybunach zasiadło około 2,5 tysiąca kibiców, a dynamiczny, żywiołowy doping niósł gospodarzy przez całe spotkanie. Był to mecz, w którym ZAKSA momentami grała bardzo dobrze, ale własne błędy nie pozwoliły postawić kropki nad „i”. Kulminacją wieczoru był fantastyczny czwarty set – pełen determinacji, bloków i skutecznych ataków – który postawił całą halę na nogi i doprowadził do tie-breaka.




To spotkanie było czymś więcej niż tylko rywalizacją ligową. Najmłodsi zaangażowani w pracę na meczu kibice – tzw. Mopersi – oraz grupa taneczna Magia Gimnastyka, którzy współtworzą niepowtarzalny klimat hali Azoty, otrzymali kalendarze Powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego i ZAKSY. Ich entuzjastyczna reakcja tylko potwierdziła, że sport to przestrzeń budowania wspólnoty – od dzieci, przez młodzież, po seniorów.





Zaangażowanie wielu osób, wolontariuszy, klubów kibica i całych rodzin sprawia, że mecze ZAKSY są prawdziwym świętem miasta, powiatu i regionu. To właśnie ten klimat jest jedną z największych sił kędzierzyńskiej siatkówki.



Symbolicznym potwierdzeniem tej siły była obecność rodziny, która przyjechała na mecz aż z Hiszpanii, z okolic Barcelony. Jak sami podkreślali, atmosfera w Kędzierzynie-Koźlu jest czymś wyjątkowym w skali Europy.

– W Hiszpanii nie znajdziecie takiej atmosfery na siatkówce. Prawdopodobnie tylko Polska i Włochy potrafią stworzyć coś takiego. To jest po prostu szaleństwo – najlepsza siatkówka, jaką można zobaczyć – mówili z entuzjazmem.

Nie kryli też podziwu dla poziomu sportowego spotkania, wskazując Wilfredo Leona jako jednego z bohaterów meczu oraz doceniając grę Kamila Rychlickiego w barwach ZAKSY. Dla ich dzieci udział w takim wydarzeniu był nie tylko sportową przygodą, ale też inspiracją do własnej gry w siatkówkę.

Mecz zakończył się wynikiem 2:3 (25:22, 22:25, 19:25, 25:21, 11:15) i choć to goście cieszyli się ze zwycięstwa, ZAKSA pokazała charakter i potencjał. Szczególnie czwarta partia była pokazem walki, koncentracji i zespołowości – dokładnie tego, czego kibice oczekują.


Świąteczny wieczór w hali Azoty udowodnił jedno: sport ma realną moc łączenia ludzi ponad granicami, a Kędzierzyn-Koźle jest miejscem, gdzie siatkówka ma europejski, a nawet światowy wymiar. I właśnie dlatego, niezależnie od wyniku, takie mecze są zwycięstwem całej sportowej społeczności. Nie może nas zabraknąć na kolejnych meczach, siła ZAKSY jest w nas, niezależnie od wyniku tworzymy sportową rodzinę, która jest prawdziwie mistrzowska.


fot. Tobiasz Zuzański i Adam Liszka.

Modyfikował: Adam Liszka Data modyfikacji: 05-01-2026 13:46