Kamera on-line

Człowiek, który buduje wspólnotę. Uhonorowanie Jana Greinerta w Mechnicy.

Miniony weekend w Mechnicy (Gmina Reńska Wieś) upłynął pod znakiem wyjątkowego wydarzenia. Nie było to zwykłe „pożegnanie”, lecz prawdziwe uhonorowanie człowieka-instytucji – Jan Greinert, znanego mieszkańcom jako "Johan".

To postać, która przez dekady realnie kształtowała lokalną wspólnotę – społeczną, samorządową i ratowniczą. Radny Powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego pierwszej kadencji, radny gminy, sołtys, a przede wszystkim wieloletni prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Mechnica-Kamionka. Człowiek, który działał wtedy, gdy samorząd w obecnym kształcie dopiero się rodził i wymagał ogromnej odpowiedzialności, dialogu oraz budowania kapitału społecznego od podstaw.

622308411_1479813803710947_8856589363166877955_n.jpeg

46 lat służby – liczba, za którą stoi konkretna praca

Jan Greinert przez 46 lat działał w zarządzie OSP KSRG Mechnica-Kamionka – przez 24 lata jako naczelnik i 22 lata jako prezes. Pod jego kierownictwem jednostka nie tylko się rozwijała, ale też systematycznie wzmacniała swoje zaplecze organizacyjne, sprzętowe i społeczne.
Jak podkreślali strażacy:

„Dziękujemy za 46 lat prowadzenia naszej jednostki, za poświęcony czas i za to, że zawsze mogliśmy na Ciebie liczyć. Pod Twoim dowództwem nasza OSP stała się silniejsza.”

Choć formalnie zakończył swoją misję na stanowisku prezesa, jedno pozostaje niezmienne – drzwi remizy są dla niego zawsze otwarte.

Samorządowiec z doświadczeniem i odpowiedzialnością

Podczas uroczystości obecny był wicestarosta powiatu Józef Gisman, który podkreślił wagę takiej postawy:

– Tacy ludzie jak Jan Greinert są dla naszej społeczności ogromnie ważni. Nie tylko wykonują ogrom pracy społecznej, ale też uczą jej młodsze pokolenie. Współtworzył powiat w czasie, gdy wszystkie struktury dopiero powstawały, a później konsekwentnie dzielił się swoim doświadczeniem – w gminie i jako szef OSP. Dziękuję bardzo w imieniu całej społeczności.

To zdanie dobrze oddaje sens tego wydarzenia: ciągłość, odpowiedzialność i przekazywanie pałeczki kolejnym pokoleniom.

Strażacka emerytura? Raczej nowy rozdział

Sam druh Greinert przekazał ster młodszym następcom z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Jak podkreślano, to „strażacka emerytura” w najlepszym znaczeniu tego słowa – z dumą, uznaniem i wdzięcznością całej lokalnej wspólnoty.

Takie postacie nie znikają wraz z końcem kadencji czy funkcji. One zostają w fundamentach wspólnoty, którą przez lata współtworzyły.

×

Zapisz się do newslettera